Monday, 6 December 2010

zdjęcia z mojej komórki+bonusiki

to fajną masz wizję przyszłości, i wiem, że wieżysz, że będziesz z nurbanem do końca swojego życia, bo to pół roku wydaje się być już jak milion lat, ale prosze cie, nie mysl o tym jeszcze, o zakladaniu rodziny. na wszystko jeszcze przyjdzie czas, jestes w pierwszej liceum do cholery!
i masz racje, okropnym błędem stawiać jest wszystko na jedną osobę, jeżeli (broń boże!) coś zlego by się między wami zdarzyło nie wiem czy wiesz, ale na pewno nie miałabyś na to wyjebane, wręcz przeciwnie, bedziesz miala bardzo zjebany humor przez cały okres czasu, ale co sie stalo juz sie nie odstanie, wiec pielegnuj swoj zwiazek z nurbanem, pielegnuj.

doszły do mnie słuchy, że masz trzy gołe laski z biologii, więc apeluje do ciebie i to nauke, zebys, prosze zepnij sie beska i dostan jak najlepsze ocenki na ten semestr, żeby ci mikołaj przyniósł ładne prezenciki. :>

u mnie z kolei tragicznie, w klasie zrobiła się nowa parka, teraz razem są już aż 3 pary i to w samej klasie, gdyby dodać jeszcze ludzi poza to po prostu chyba bym sie zdolowala już konkretnie: andżi+krystian, anka+aleksy, i teraz świerzutka paweł+asia.

a teraz coś przyjemnego, a mianowicie zdjęcia z mojej komórki + pare innych ;p



ja i karolina siedzimy na kiblu podczas niespodziewane 'imprezy' w naszym mieszkaniu
łazienka, godzina ok 2 w nocy, już poniedziałek, gosia jest obrzydzona zapachem szlachetnego wina miódlipa, marta lansuje sie w wannie z laptopem
mój nowy zegareczek, słodziutka prawda?
karolina pochłonięta w lekturze bravo girl, rozkoszująca się browarkiem
chyba coś obudzyło kota gosi
grzyby które zebrałam razem z marleną i troche anią podczas biwaku integracyjnego
to zdjęcie jest nam wszystkim chyba dobrze znane, nic nacs'y z ziemi na świńskiej
karolina myje kibel
ogłoszenie na naszej klatce schodowej
karolina zafascynowana kubkiem z mcdonaldsa
z lewej grabaż, po prawej kozak, strachy na lachy
z lewej mimi, z prawej aleks, wytarzały się w śniegu za kubek kawy
nasza słit focia w warzywniaku, mjami sosy sałatkowe
mój słudziuteńki nowy zegareczek, dostałam od mamy na mikołajki
biłam się z karoliną, bo ta chciała mnie najpierw umyć w wannie w ubraniach, więc spuściłam jej łomot i z przejęcia (bo jej nosa nie dodtknęłam) zaczęła jej lecieć krew
krew z nosa karoliny
ciasto piernikowe - tak wyglądało w rękach karoliny
karolina w ten sposób deklaruje swoją miłość mi i naszym piernikom
serduszko, które uformowałyśmy, podobno moja część jest większa
tym razem inny rodzaj wypieku, z dnia w którym ty z martką przyjechałyście, jabłko z kruszonką
ja i marta wstydzimy się swoich twarzy

a teraz moja ukochana piosenka ostatnio, odzwierciedla dokładnie mój stan, ogólnie ostatnio odkryłam, że chyba sto razy wolę kobiety jako artystki (pisarki, piosenkarki) od artystów.

No comments:

Post a Comment