Monday, 30 August 2010

Droga B,

zaniedbałam cię do granic możliwości! w te wakacje widziałam cię strasznie mało i wgl mało wiesz o mnie ja o tobie itd.
W turcji było bosko. czułam się tam dość zajebiście gdy każdy kelner mi podstawiał kszesła i się do mnie ślicznie uśmiechał a do innych nie, gdy barmani się ze mną droczyli a z wielką laureatką z geografii nie (tak, to było moje jedyne wyjście, bawić się z laureatką z geografii, no coż, pomijając fakt że osoby z którą mam mniej wspólnego niż ona jeszcze nie spotkałam). Również lubiłam odmawiać wieśniackim rosjanom tańca itd itd. Animatorzy również mnie lubili chociaż nigdy nawet w żadnej grze nie uczestniczyłam. Tam się czułam normalnie chciana ładna fajna.
Poza tym turcy są boscy. Odkąd wróciłam do polski każdy chłopak jakiego widze na ulicy jest fu bo to znowu pozer, debil, ułom, takich nie lubie, a co mam się angażować itd.
G powiedziała, że nic się nie zmieniło, tylko W jeszcze bardziej. Mówi że ona sie czuje i że w tej swojej nowej klasie może kogoś łatwo zranić. Jak słoń w sklepie z porcelaną, może wszystko zniszczyć i być źle. np. na strzelnicy na występie prądzynki na początku z nim normalnie gadała, śmiała się (wydaje mi się, że on jest jedyną osobą z jaką może sobie normalnie, szczerze porozmawiać) a jak poszedł tańczyć ktoś rzucił hasło "pognębmy trochę prądzyna" odrazu się śmiała i była za. cos mi tutaj nie pasuje
Urodziny G dość zarąbiste, aduken nawet nie taki zły jak go malowałam. MAMY SŁIT FOCIE NA RONDZIE, KUMASZ?
W każdym razie jutro ide sprzątać do mojego nowego mieszkania w gdańsku z mamą i K, bo jest tam niezły syf. potem na spotkanie klasowe na dwie godzinki sobie skocze i wtedy do domu się pakować już ostatnie rzeczy bo we wtorek rano już do ortodonty i z żarnowca od razu do gdańska, aż do piątku. Szczerze mówiąc w ogóle nie umiem sobie wyobraźić tego że już za 2 dni mam mieć wszystko pieknie ograniete leżeć grzecznie w łóżeczku bo następnego dnia już do szkoły. Najzwyklej w świecie jest na to wszystko za mało czasu, wypadałoby tam jeszcze pomalować i wstawić nowe łóżka. Poza tym moja mama wariuje czego nienawidze, albo mówi coś na K albo na jej mame (a nasze mamy o przedtem byly psiapsióły, ale moja mama musi po prostu musi sobie obrzydzić ludzi z którymi w większej mieże będę miała do czynienia) poza tym nie jest zadowolona, że np. ma kupować nowe szafki czarne, kiedy ona by tam jebnęła sosnowe (ja jej tłumacze, że to wgl nie będzie pasować, ale nie, ona sie uparła, że 30 zł płacić nie będzie, poczym pani irmina mówi jej to samo co ja i moja mówi no może). poza tym wedlug mnie tam będzie na prawde przytulniej, ale moja mama mówi, że pani irmina "przesadza". gdby było inaczej u moja mama by gadała inaczej więc obłęd konkretny. wkurwia mnie ta cała sprawa szczerze mówiąc. bo ja w zasadzie uważam tak samo jak mama k, a moja stara twierdzi że ja sie po prostu rozpiściłam. KURDE JAK ONA MNIE TAKIMI TEKSTAMI WKURWIA, TO JA BĘDĘ MIESZKAŁA W JAKIMŚ SYFIE PRZEZ 3 LATA, NIE ONA.
Poza tym na orange było magicznie. Przynajmniej na White Lies, gdzie wszystkie piosenki prześpiewałam, niestety na trybunach. na hole było równie zajebiście ale inaczej, Courtney ogólnie jest zajebistą osobą, przyjazną i tak dalej, i wgl według mnie przepiękna. Mi też cofneli aparat to depozytu. taki troche żal.
Zdecydowałam, że na jaki kolwiek festiwal (jeśli będzie mi się chciało poszaleć) pojade z wami, czyli znajomymi różnego gdyż moja mama siedziała w czerwonym worku na śmieci które rozdawało radiozet i narzekała jak jej jest zimno. Chociaż na prawde mi się z nią przyjaźnie gadało brakowało mi tego pogo i innych uroków koncertów.
A co do ciebie B, cieszę się, oraz zazdroszczę trochę tej miłości. Wiek nie ma żadnego znaczenia. na prawde, moją internetową idolką jest nirrimi, która ze swoimi osiemnastoletnim chłopakiem opuściła dom i zaczęła sama z nim żyć w wieku 16 lat. Oboje są strasznie w sobie zakochani oraz oboje zarabiają na fotografii. Nie wiem co ma to wspólnego z wami, może tylko to że ich też łączy miłość, a wiek nie za bardzo odgrywa role. to tylko liczba. nie znaczy nic.

1 comment:

  1. stwierdziłam że w komentarzu sie nie zmieści więc odpisałam ci na moim.
    don't worry !

    ReplyDelete